Zauważyłam na większości blogów, które odwiedzam,
że każdy wykonał chociaż jedno serduszko.
Albo od niego zaczynał, albo zrobił je pomiędzy
innymi pracami.
Ja też skusiłam się na jedno, nie jest jednak
z papierowej wikliny, tylko z krepy.
......i wyszło mi takie coś :)
...dylemat miałam również z dekoracją, ale mój
synek przyszedł mi z pomocą :*
"mamo dodaj muszelki, bardzo lubię muszelki :D"
Przyniósł mi moje wiaderko skarbów morskich......
....i powstała dekoracja :)
Witam nowych gości i "już" stałych obserwatorów.
buziaki....
